Niewiele jest publikacji równie osobliwych, jak ta praca Borosa. Przybiera ona postać osobistego wyznania Autora, chwilami dość intymnego, co sprawia, iż Czytelnik staje się szczególnym świadkiem wyjątkowych przemyśleń i poszukiwań. Skutek jest zaskakujący... Boros dzieli się bowiem odkryciem tej miary myślicieli, co Sokrates, Augustyn, Tomasz czy choćby Erazm z Rotterdamu albo niepokojący niezmiennie Nitzsche. Książka jest pełną uroku zachętą, by przyjrzeć się pewnym tropom myślenia o rzeczywistości, bez których niemożliwe wydaje się prawdziwe zrozumienie samego siebie. Autor prowadzi nas więc ścieżkami wydeptanymi przez innych, zalecając jednocześnie postawę, którą charakteryzuje krótko: bezwzględna uczciwość, otwartość wobec wszelkiej prawdy i poszukiwanie tego, co słuszne.